Krótko o Kemove DK66 Pro

Podsumowanie testu kompaktowej mechanicznej klawiatury Kemove DK66 Pro dzięki oddolnej inicjatywie Miłosza. Przekonałem się, że klawiatura mechaniczna nie jest stworzona dla mnie i moich rąk.

Przez 2 tygodnie testowałem kompaktową mechaniczną klawiaturę Kemove DK66 Pro, dzięki oddolnej inicjatywie Miłosza. Przekonałem się, że klawiatura mechaniczna nie jest stworzona dla mnie i moich rąk.

Miłosz i jego inicjawa

Dzięki Miłoszowi z Fabryki Pikseli miałem okazję przetestować mechaniczną klawiaturę – przez 2 tygodnie zupełnie za darmo w ramach bycia patronem. Nadmienię, że to on jest autorem corocznych cudawianków ;)

Wygląd Kemove DK66 Pro

Trzeba przyznać, że zarówno estetyka, jak i jakość wykonania jest na bardzo wysokim poziomie. Trzymając ją w ręku, ma się wrażenie obcowania z produktem premium. Każdy z elementów jest idealnie dopasowany, więc nic nie trzeszczy. Stukot klawiszy przypomina czasy korzystania ze starej maszyny do pisania, używanej przez rodziców i starsze rodzeństwo.

Tyle z wizualnych wrażeń.

Pisanie w praktyce

Przechodząc do praktyki, na starcie miałem sporo problemów ze sparowaniem klawiatury. Na szczęście wujek Google był bardzo pomocny i po kilku chwilach Kemove była gotowe do współpracy.

Niestety, szybko przekonałem się, że dostępny układ klawiatury totalnie mi nie leży; brakowało widocznych windowsowych specjalnych przycisków typu ctrl / alt / win / esc. Tak, zdałem sobie sprawę, że jest to klawiatura dedykowana użytkownikom macOS oraz iPadOS, a do takich należy Miłosz.

No i wreszcie pisanie na tej klawiaturze – pomijając ww. problemy z dodatkowymi klawiszami – nie sprawia mi przyjemności. Głównie ze względu na wysoki skok i profil klawiszy. Od lat lubuję się w klawiaturach o niskich profilach, jakie są w notebookach.

Podsumowanie

Od dłuższego czasu chodziła za mną chęć zakupu klawiatury mechanicznej, szeroko polecanej przez wielu znanych internetowych twórców – zarówno z Polski, jak i z całego świata. Jedynymi rzeczami, które powstrzymywały mnie przed zakupem, były … zaporowa cena oraz moje niezbyt fajne doświadczenie z modelami tanich i gęsto dostępnych klawiatur sprzed 2 dekad.

Nie da się ukryć mojego rozczarowania, zawodu z korzystania z mechanicznej klawiatury. Pytanie, czy są one regułą dla wszystkich modeli, czy raczej ten typ tak ma? Czy Keychron K2 wypada znacznie lepiej? Nie wiem. I szybko nie zmienię mojego zdania.

Przekonałem się, że klawiatury mechaniczne nie są dla mnie. A zamiast zastanawiać się nad konkretnymi modelami, będę zmierzał w stronę tej klawiatury.

Czas pokaże.

PS Miłoszu, dziękuje za możliwość przetestowania klawiatury – świetna inicjatywa.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
%d bloggers like this: