Zaczął się czerwiec, szósty miesiąc tego roku. Kurczę, dopiero co był styczeń ze swoimi mrozami. W wielu miastach i gminach ruszyła coroczna rywalizacja o tytuł Rowerowej Stolicy Polski i Rowerowej Gminy Polski.
Ogólnie o RSP1 już nieraz wypowiadałem się w social media oraz w zeszłym roku na blogu - choćby tutaj ↗. Wtedy z uwagi na konieczność użytkowania urządzeń Garmina ↗ i/lub ich niezbyt stabilnej aplikacji ↗ stwierdziłem, że odpuszczam zabawę.
Po kilku dłuższych chwilach stworzyłem rozwiązanie: semi-automatyzacja Changera Urządzeń ↗ i upload do serwisu Garmin Connect bez zabawy z API. API to taki most, który pozwala dwóm aplikacjom rozmawiać ze sobą i przesyłać dane. Jakiś poziom MVP, czyli najprostszej działającej wersji projektu, osiągnąłem, ale coś przestało działać i najzwyczajniej odpuściłem.
Był też problem z pobieraniem plików FIT z Dashboard Hammerhead. Ich program API nie był publicznie dostępny i doszedłem do wniosku, że najszybciej zrobię to w manualny sposób.
Czy coś to dało? Coś tam dorzuciłem się do puli kilometrów dla miasta, ale poza taką satysfakcją na nic innego nie liczyłem. Hejtowałem organizatorów za ograniczenie do Garmina, o czym wspominałem w zeszłorocznej notatce.
Hejtowałem organizatorów za ograniczenie do Garmina, o czym wspomniałem w zeszłorocznej notatce.
Niestety, ograniczenie integracji tylko do Garmina sprawia, że wielu aktywnych ludzi zostaje z boku
Miałem okazję porozmawiać o tym z wieloma osobami, które pomogły spojrzeć na ten problem szerzej, mniej oficjalnie i potwierdzić to, co przeczuwałem. Wreszcie sami organizatorzy przyznali się, że Strava była brana pod uwagę, nawet testowali integrację w ramach tegorocznych treningów, ale niestety limity danych wynoszące 600 aktywności dziennie stały się niezwykle wąskim gardłem i musieli z tego rozwiązania zrezygnować.
Niestety Strava na przestrzeni kilku miesięcy mocno pracuje nad swoim programem developerskim, ograniczając nieco swobodę w działaniu takich platform jak Aktywne Miasta. Poniekąd jest to taka konkurencja, co też ma wpływ na działanie wielu innych ciekawych rozwiązań, które powstały na bazie Strava API.
Z drugiej strony ekipa techniczna powinna przemodelować działanie Aktywnych Miast jako platformy konektora integrującej się z urządzeniami innych producentów, jak chociażby Wahoo, IGPSport czy Hammerhead. Znakomita większość, jeśli nie wszyscy, umożliwiają dostęp do API, co pozwoli na omijanie ograniczeń licencyjnych i technicznych ze Stravą. W dobie AI aż się o to prosi. Zawsze to dodatkowa reklama dla producentów spoza świata Garmina. I okej, pojawią się problemy z dublowaniem się aktywności, no ale jestem pewien, że w łatwy sposób można to wychwycić.
Kończąc ten wątek, ponownie wróciłem do tematu własnego rozwiązania. Tym razem osiągnąłem w stu procentach to, co chciałem i nawet działa. Skutecznie zrealizowałem pomysł polegający na tym, że pliki FIT z Hammerhead podpisuję jako te zarejestrowane na urządzeniu Garmin Edge 530. To wystarczy, by Garmin Connect potraktował to jako oryginalny, niemodyfikowalny plik przesłany z tego urządzenia, a aktywność została uznana w statystykach Aktywnych Miast.
Footnotes
-
Skrót od Rowerowej Stolicy Polski ↩