Po tak długiej przerwie, to dziwne zacząć pisanie od wpisu, zawierającego zestawienia rowerowych aktywności w październiku i w listopadzie AD2025. Cóż, nie pierwsza i nie ostatnia taka sytuacja. Niemniej, z przyjemnością wracam do tego schematu.
Statystyki


Jak widać, doskonale widać powolne przejście z trybu tygodniowego na weekendowy i jest to całkiem normalna rzecz. Ten sam schemat powtarzał się w minionych latach i tylko zawodowcy i emeryci mogą pozwolić sobie na 100km dziennie w tych coraz krótszych dniach.
Najciekawsze wypady?
- Dolina Baryczy - 181 km ↗ z Damiano i z Danielem - Dzień Niepodległości Polski ↗ - ~ 102 km (czyli objazd lokalnej Polski)
Tak poza tym?
- Już w październiku przekroczyłem ↗
nieplanowane 10 000 km w tym roku ❤️ - Na początku listopada podsumowałem moje 12 000 km na Eskerze ↗
- Na Mastodonie odnotowałem fakt ↗
Wtem dekade temu testowałem takie rozwiązanie, widoczne na zdjęciu jako tanią alternatywę wobec drogich garniaków. I oczywiście notatka na blogu: a dziś mam też androida na kokpicie roweru, ale już znacznie lepiej skrojonego i fizycznie odpornego na wszelkie rewelacje :) czyli Hammerhead Karoo3
- prawie codziennie w tygodniu jeżdżę rowerem do szkoły po Młodego, ale nie rejestruję tego na strava (nie mam takiej potrzeby).
Sporo tzw. wolnego czasu poświęciłem na zapoznanie się z nowymi zabawkami ESP32 i przypomnienie podstawowych zasad elektroniki (w tym lutowaniu i programowaniu niskopoziomowym). Czy coś z tego wyjdzie? Nie wiem, ale fajna zabawa.
Na marginesie udało mi się opublikować ostatni vlog z tegorocznej wyprawy