Subiektywnie o Pixel 6 Pro

Od miesiąca jestem posiadaczem Google Pixel 6 Pro 5G, o czym pisałem wielokrotnie na Twitterze. Czy jeden z najlepszych na rynku smarfonów, jest tegorocznym jednorożcem czy jednak rozczarowaniem?

Zastrzeżenie

Osobiście uważam, że miesiąc to zbyt krótki czas, aby wydać jednoznaczną opinię. Z drugiej strony zanotowałem kilka ciekawych lub mniej ciekawych aspektów.

Dystrybucja

Obserwując sytuację tuż po premierze, jestem w szoku, że Google słabo poradziło z dystrybucją urządzeń na rynek europejski. Minął miesiąc a nowych modeli – szczególnie wersja z 256GB – jest jak na lekarstwo.

Już nawet nie chodzi o polski rynek ale o takie, jak holenderski, włoski czy francuski – w tych krajach Google Store nie oferowało sprzedaży zarówno Pixel 6 jak i Pixel 6 Pro. Przynajmniej tak było na przełomie października i listopada.

W Polsce nigdy nie było i raczej nie będzie oficjalniego rynku zbytu tych urządzeń, więc trzeba radzić sobie z zakupami u naszego zachodniego sąsiada. Na szczęście (jeszcze) nie ma problemu z przejazdem do np. niemieckiego Saturna / MediaMarkt i dokonać odpowiednich zakupów.

Warto upewnić się, czy Wasz bank ma wielowalutowy kantor z korzystnym przelicznikiem. Revolut z niewielką marżą za swe usługi jest tutaj optymalnym rozwiązaniem.

Rozmiar

Po licznych opiniach o Pixel 6 Pro miałem spore obawy na temat gabarytów urządzenia. Spodziewałem się kolosa w dłoni – już sam OnePlus 7T wydawał mi się za duży. Dobrze leży mi w dłoni, nawet w case od Spigena. Wyższy o parę mm, szerokość niemal identyczna, ciut grubszy i jak dla mnie dobrze wyważony.

Gdyby ktoś się pytał, to delikatnie wystaje z kolarskiej kieszeni. Nie jest to problem, bo głównie wożę w torebce na górnej ramie.

Wykonanie

Nie mam absolutnie zastrzeżeń do jakości wykonania. Jednolita obudowa, żadnych kanciastych zakończeń. Nawet ta wyspa na pleckach ładnie licuje się z całościa. Co prawda, ekran jest zakrzywiony (nie przepadam za nimi), to mam nadzieję, że nie będzie przykrych niespodzianek.

Konfiguracja

Niechętnie zabierałem się za konfigurację nowego nabytku. Bo to jest android.

Tymczasem odbyło się niemal bez-obsługowo. Wystarczyło podpiąć dołączony do zestawu kabel z USB-C i resztę Pixel ogarniał sam. Poza logowaniem się do WiFi i do kont Google, nic więcej nie musiałem robić

Ogromny minus – za brak ładowarki

Jestem rozczarowany faktem, ze w zestawie urządzenia wart 899€ zabrakło dedykowanej i szybkiej ładowarki.

Wiem, że jest to ogólnoświatowy trend ekologiczny, bo przecież każdy ma jakąś ładowarkę w domu, prawda? Jakkolwiek nie każda ładowarka zapewni odpowiednio szybkie ładowanie Pixela, o czym boleśnie przekonałem się na samym początku.

Oryginalną ładowarkę od OnePlus 7T (TimeWarp dał rade naładować w godzinę) traktował jako najzwyklejszą pod słońcem. I tak musiałem kupić Baseusa z 30W, więc gdzie tutaj ekologia?.

Z tą troską o ekologię, to proszę Was. Nie wierzę w te intencję, za to z pewnością zadbali o dodatkowe źródło dochodu – proponując zakup dedykowanej ładowarki.

Po pierwszych testach potwierdziłem kolejną tezę: Pixel z pewnością nie należy do urządzeń, które szybko sie ładują. Potrafi max 23W, choć w praktyce Baseus dawał max 20W.

Działa bardzo stabilnie

Po miesiącu użytkowania nie mam zastrzeżeń do pracy tego modelu. Bardzo wysoka kultura pracy, długi czas pracy na jednym cyklu ładowania, bardzo przyjemny interfejs Android 12 (Snow One).

Nie miałem problemów z przyzwyczajeniem do użytkowania Piksela, gdyż dostępny OxygenOS był bardzo blisko pierwowzoru – poza kilkoma estetycznymi modyfikacjami,

Video / Zdjęcia

Na sam koniec zostawiłem najważniejszą kwestię czyli zdjęcia i video. Google odrobiło lekcję na 5 z minusem i jestem pod wrażeniem, jak te zdjęcia bardzo ładnie wychodzą, szczególnie te nocne.

Nie jestem fotografem i nie będę tutaj prowadził wojny Apple VS Pixel, porównując jakości co do jednego piksela. Pośród wszystkich moich urządzeń, to właśnie Pixel robi najlepsze zdjęcia oraz video (w końcu ma porządną stabilizację).

Chociaż, Op7T z zmodyfikowanym Google Camera daleko nie odbiega od ideału

Poniżej kilka przykładowych zdjęć.

Z video to jeszcze coś fajnego sie zmontuje, ale na razie, warto obserwować moje konto na Instagramie, szczególnie Story i Reels.

Kilka małych przypałów

Żeby nie było, Pixel nie ustrzegł się błędów, których mogli uniknąc na etapie testowania. Przede wszystkim wolno działający czytnik linii papilarnych, który wyraźnie odstawał od dwuletniego flagowca.

Nocne zdjęcia były często zepsute przez flary na zdjęciach. Niby Pixel 6 / 6 Pro to najlepszy smartfon fotograficzny świata a tu taki przypał, który powinien kwalifikować się do wymiany. Też zauważyłem je na swoich zdjęciach, szczególnie nocnych. W dzień też

Na Twitterze pojawiają się komunikaty z problemem z interfejsem to kolejny fuckup ze strony koncernu. Osobiście tego nie odczułem, może raptem 3-4x w pierwszym tygodniu użytkowania.

Grudniowa aktualizacja jednocześnie naprawiła i zepsuła

Zapowiedziana na grudzień aktualizacja naprawiła ww. wymienione przypały, a jednocześnie uziemiła tysiące innych modeli Pixeli na całym świecie. Wprawdzie nie od razu, ale po dłuższej chwili oficjalnie potwierdzono, że badają problem z łącznością.

W dużym skrócie to tej aktualizacji najnowsze modele przestały się logować do macierzystych sieci GSM lub miał bardzo kiepski sygnał. Do tego dochodzą problemy z bardzo krótkim czasem baterii na jednym cyklu, przegrzewanie się urządzeń etc.

Dodatkowo nieźle namieszali z wersją oprogramowania; jedni otrzymali aktualizację przeznaczoną na rynek azjatycki / kanadyjski zamiast tej europejskiej, drudzy zupełnie odwrotnie.

A ja… no właśnie jestem tą osobą, której aktualizacja nie zepsuła smartfona – wręcz naprawiła.

Rozwiązanie?

Mimo że upłynęło ponad tydzień od feralnej aktualizacji, nadal nie ma tej, która ma naprawić. Mając na uwadze ten fakt, jedyną opcją jest dokonanie downgrade’u do listopadowej wersji.

Oficjalna strona sensownie opisuje procedurę sideloadingu oprogramowania. Tutaj szerzej opisano całą procedurę.

Gdyby ktoś chciał zrobić ten krok, to powinien zainstalować wersję na dzień (2021/12/20):

  • 12.0.0 (SD1A.210817.037, Nov 2021) dla Pixel 6
  • 12.0.0 (SD1A.210817.036, Nov 2021) dla Pixel 6 Pro

Rzecz jasna, powinien wcześniej zweryfikować właściwą dla siebie wersję.

Podsumowanie

Jak już na wstępie podkreśliłem, miesiąc testów to zdecydowanie za krótki okres, by jednoznacznie ocenić ten telefon. Z drugiej strony, wiem, że to będzie jeden z najlepszych ze wszystkich posiadanych dotąd urządzeń z Androidem.

Odpowiadająć na pytanie, czy jest to najlepszy telefon AD 2021? Z przykrością stwierdzam, że nie jest i kolejne aktualizacje tego modelu nie zmienią tego faktu.

Brak ultraszybkiego ładowania + brak ładowarki, problemy z użytkowaniem po grudniowej aktualizacji (na szczęście nie u mnie) czy też problemy z flarą na zdjęciach. Do tego problemu z dystrybucją (szczególnie na Europę Środkowo-Wschodnią).

Koniec końców to wciąż piekielnie mocny konkurent wobec Apple 13 Pro i innych chińskich tygrysów.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
inzaghi89
5 miesięcy temu

Czyli suma summarum jest to udany smartfon. Bez większych zaskoczeń. Pytanie, czy nazywanie go flagowym, jest właściwym określeniem? Trochę to tak jakby 6tki były czymś czym 5tka miała być, ale się bali.

Największym atutem miał być tam aparat i ich oprogramowanie. Pewnie kolejne aktualizacje poprawia więcej w nim.

artur
artur
4 miesięcy temu

świetna recenzja

lumatech.eu
3 miesięcy temu

Telefon jak telefon. Uważam, że są tańsze i bardziej optymalne wersje.

Lukasz
Lukasz
3 miesięcy temu

A jak wygląda prędkość ściągania i wysyłania przez LTE? Jest agregaty pasm?

5
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
%d bloggers like this: