Skip to content

Wyjście ze (pixelowej) strefy komfortu

Posted on:24 maja 2024 at 12:58
Reading TIme:1 min czytania

Uświadomiłem sobie, że z biegiem czasu staję się mniej odporny na zmiany, nawet jeśli dotyczą to małego fragmentu życia.

Jak się o tym przekonałem? Ano, na bazie małego ale mocno uzależniającego elementu, jakim jest mój podręczny pomocnik — Pixel 6 Pro. Ostatnio wyszła nowa wersja bety Android 15, a w nim wyraźnie zaznaczono o konieczności odblokowania bootloadera.

Bootloader to mały program, który uruchamia się podczas uruchamiania telefonu, ładując system operacyjny Android. Domyślnie bootloader w Pixel 6 Pro jest zablokowany, co oznacza, że ​​nie można instalować niestandardowych systemów operacyjnych ani modyfikować oprogramowania układowego.

Sam proces odblokowania bootloadera jest bardzo prosty, ale wiąże się z wymazaniem danych w Pixelu, dlatego warto zadbać o aktualną kopię danych.

Może wydawać się to głupie czy idiotyczne, ale miałem problem z podjęciem decyzji o odblokowaniu. W głównej mierze chodziło o niechęć do ponownej instalacji aplikacji, konfiguracji urządzenia pod siebie czy przypomnienia co i jak się ustawiało.

Tak bardzo przyzwyczaiłem się do obecnej konfiguracji, że bałem się cokolwiek zepsuć. Z drugiej strony, nie miałem pojęcia, co może sie wydarzyć przy nieudanej aktualizacji beta przy zablokowanym bootloaderze.

Zatem:

  1. Wykonałem kopię zapasową
  2. W opcjach programistycznych włączyłem flagę Zdjęcie blokady OEM
  3. Podłączam Pixel pod port USB
  4. W terminalu wpisuję komendy
## sprawdzam czy jest widoczne
adb devices
## ewentualnie
adb start-server
## wpisuje komende do odblokowania
fastboot flashing unlock
  1. Pixel wyświetli monit o potwierdzenie odblokowania bootloadera. Naciśnij przycisk zasilania, aby kontynuować.
  2. Po restarcie zaczynamy procedurę przywracania danych

Sama procedura była dość prosta, wymagała jedynie wpisania hasła do WI-FI, zalogowania się do kont Google i przywracania danych z backupów.

O ile w większości proces się zautomatyzowany (choćby auto-logowanie poprzez Smart Lock ), o tyle w przypadku aplikacji spoza sklepu Google (np. F-Droid) czy wymagających nieco bardziej złożonych konfiguracji (Syncthing czy KeepassDX) trzeba było nieco się pobawić.

Koniec końców … to nie było takie strasznie :)

Powiązane tematy



Możesz napisać do mnie e-mail, wiadomość na Telegramie lub wyszukać mnie na Mastodonie.
Loading...