Rowerowo
Podobnie jak w zeszłym roku, rowerowy dystans robi wrażenie. Tylko w tym miesiącu zrobiłem aż 323 kilometry i niestety żadnego Gran Fondo, czyli trasy powyżej 100 kilometrów przejechanej za jednym razem.
To wszystko za sprawą niezwykle mroźnej zimy, która daje ostro popalić. Nie tylko z powodu niskich temperatur, ale przede wszystkim przez arktyczny wiatr ze wschodu. Cieszy mnie to, bo naprawdę od dawna, jakieś 15-20 lat temu, nie było tak długich całodobowych mrozów.
Z drugiej strony chwilami było i niebezpiecznie, i śmiesznie. W ostatnią niedzielę stycznia przed południem planowałem zrobić pętlę 60-80 kilometrów wokół komina i w połowie musiałem zawrócić do bazy z powodu marznącego deszczu. Moja czerwona wiatrówka była skuta lodem, a lokalne drogi stały się jednym wielkim lodowiskiem.
Meshcore
Jak już wspomniałem w poprzednim wpisie ↗, sporo dzieje się poza Internetem. W tak zwanym międzyczasie staramy się rozwinąć sieć Meshcore w Gnieźnie i okolicy. Meshcore to w uproszczeniu sieć radiowa, która pozwala przesyłać krótkie wiadomości tekstowe bez użycia infrastruktury operatorów komórkowych czy WiFi.
Póki co idzie to mozolnie. Z powodu warunków atmosferycznych nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego. Obecnie w okolicy Gniezna działają 3 przekaźniki i planujemy uruchomienie czwartego.
Homelab
Zrobiłem niemałą rewolucję w moim homelabie, czyli domowym centrum serwerowym. Usunąłem zbędne usługi na rzecz sprawdzonych rozwiązań. Postawiłem na Jellyfin do multimediów, Dawarich jako alternatywa wobec osi czasu Google oraz Navidrome, który służy mi jako prywatny serwer muzyczny (taki własny Spotify).
Do następnego! :)