O Starym Kolejowym Szlaku Rowerowym słyszałem jeszcze w zeszłym roku, gdy planowałem różne dłuższe wyprawy tzw. jednodniówki. Wówczas dominowała informacja, iż część trasy jest na etapie budowy i można je omijać, dlatego podbicie Pomorza Zachodniego przełożyłem na odpowiedni moment.
Wreszcie nadarzyła się okazja, by zrobić sobie wolne w pracy i udać się na spontaniczną wyprawę (no dobra) w towarzystwie Damiano. Patrząc na prognozy pogody, zdecydowanie najlepszą opcją był start z Kołobrzegu, więc uzbrojeni w bilety kolejowe wystartowaliśmy w dłuższą i wyboistą podróż pociągiem, trwającą ponad 6 godzin. Tym razem obyło się bez afery z rowerami w tle.
Spis treści
Rozwiń
Stary Kolejowy Szlak
Stary Kolejowy Szlak, oznaczony jako R15, to bardzo ciekawa malownicza trasa rowerowa na Pomorzu Zachodnim, łącząca wybrzeże Morza Bałtyckiego z Pojezierzem Wałeckim, przebiegająca w sąsiedztwie Pojezierza Drawskiego.
Sam Szlak o długości 190 - 196 km został stworzony na bazie starotorzach dawnych linii kolejowych, co uzupełnia i tak już bogate portfolio rowerowej turystyki Pomorza Zachodniego. Jest to spora inwestycja, wymagająca dużych nakładów finansowych i czasowych, dlatego podzielono ją na etapy, które są i/lub będą realizowane w kolejnych latach.
Stąd też, w moim subiektywnym odczuciu, Szlak można podzielić na 4 główne odcinki:
- Kołobrzeg - Białogard
- Białogard - Połczyn-Zdrój
- Połczyn-Zdrój - Złocieniec
- Złocieniec - Wałcz
Trasa
Kołobrzeg — Białogard
Nasza przygoda rozpoczyna się od dworca głównego w Kołobrzegu, po czym udaliśmy się w stronę miejscowego molo i po przywitaniu się z niezbyt wakacyjną aurą na plaży, obraliśmy kierunek Zieleniewo. Trzeba było uważać, zarówno na pieszych, jak i kierowców oraz remonty na wylocie z Kołobrzegu. Mam nadzieję, że w przyszłości wyjazd / wjazd będzie gruntownie przemyślany.
Za Zieleniewem wjeżdżamy na drogę dla rowerów (DDR), która sprawnie przeprowadza nas nad ekspresówką S6 w okolicy Błotnicy, po czym zaczynamy podróż śladami kolei wąskotorowej na Pomorzu. I tak do samego Białogardu, będziemy w większym stopniu odizolowani od ruchu publicznego.
Białogard — Połczyn-Zdrój
W Białogardzie wykręcamy w stronę rynku, na którym znajduje się pomnik — ufundowany przez fanów — Czesława Niemena. To miasto było pierwszym polskim miastem Niemena, który pochodził z terenu dzisiejszej Białorusi. Tutaj też mieszkała jego mama z siostrą.
Białogard opuszczamy, jadąc drogą publiczną. Choć tutaj nie ma wydzielonego pasa dla ruchu rowerowego, to jedzie się bardzo dobrze, jest dobrze oznakowany (choć ktoś celowo zamalował symbol R15
) ruch jest niewielki. Pełnia lata, kombajny na polach, baloty gotowe do transportu, farmy wiatraków. Warto nadmienić, że tutaj jest sporo podjazdów i zjazdów, więc z pewnością się nie nudziliśmy.
Połczyn-Zdrój - Złocieniec
Na wysokości Wardynia Górnego wjeżdżamy na drogę dla rowerów (DDR), która wprowadza nas w granice miasta Połczyna Zdroju — stolicy Szwajcarii Połczyńskiej ↗, a zarazem uciekamy w stronę Drawskiego Parku Krajobrazowego.
Liczący niecałe 40 km odcinek jest jedną z pierwszych rowerowych inwestycji tego typu w Polsce, która powstała jeszcze w latach 90. Robi to wrażenie — choćby dzięki naturze, która przygotowała zielony dach. Drogi są wciąż w dobrym stanie (wszelkie uszkodzenia są naprawiane), są rewitalizowane stare miejsca odpoczynku, pojawiają się nowe. Okolice są bardzo piękne, wręcz fotogeniczne - podkreślają walory tego regionu. Mnóstwo rezerwatów, sporo małych strumyczków, niezliczone ilości akwenów wodnych a przede wszystkim: błogi spokój - z dala od samochodowej cywilizacji.
Złocieniec - Wałcz
Dopiero w Złocieńcu przypominamy sobie o tej cywilizacji, ale wciąż pozostajemy w przyjaznym dla rowerzystów klimacie. Bardzo spodobała mi się promenada nad Drawą, która została odnowiona i jest bardzo dostępna dla rowerowych turystów. Co więcej, znajduje się pole biwakowe, darmowa umywalka. Po prostu bajka.
Za Złocieńcem wdrożyliśmy małe zmiany podyktowane pod szosowy rower. W tym rejonie spodziewaliśmy się najwięcej szutrowych odcinków i dlatego zamiast na Wierzchowo udaliśmy się wprost na Studniczkę. Jak się potem okazało, były tam drogi wewnętrzne o nawierzchni zbliżonej do asfaltu. Niby prosta droga, ale sporo podjazdów i zjazdów, co podkreśliło walory Drawskiego PK.
Sam odcinek Złocieniec — Wierzchowo - Wałcz jest w budowie, co też zauważyliśmy w trakcie przejazdu. Tory zniknęły, nasyp pozostał i czeka na dalszy rozwój sytuacji i jak wynika z tej strony ↗, w przyszłym roku droga do Wałcza będzie ogarnięta. Czas pokaże. Co ciekawe, już raz jechałem ww. odcinkiem w 2017 roku ↗.
Wałcz - Gniezno
Kontynuowaliśmy trasę, bo celem nr 2 było Gniezno, do którego mieliśmy jeszcze spory kawał drogi a dzień miał się ku końcowi. Uznaliśmy, że dalsza podróż będzie przebiegać tak prosto, jak tylko to jest możliwe: czyli jazda na Ujście — Chodzież - Wałcz.
Jak się potem okazało, była to bardzo dobra decyzja; pomimo że jechaliśmy DK 11, to pobocze były na tyle szerokie i bezpieczne, że praktycznie nie odnotowaliśmy żadnych przypałów ze strony kierowców wszelkich aut.
Mapa
Podsumowanie
Mielno / Koszalin jako alternatywne miejsce startu
Warto nadmienić, że istnieje koszaliński łącznik Starego Kolejowego Szlaku ↗, łączący Mielno z Białogardem, ale z racji statusu “w budowie”, lepiej wybrać pierwotny wariant, czyli Kołobrzeg jako miejsce startowe. Oczywiście, można jechać z Mielna do Kołobrzegu w ramach EuroVelo R10, które liczy raptem 50 km.
Betonowe niespodzianki
To, o czym wyżej nie pisałem, to warto zwrócić uwagę na tzw. betonowe szykany na trasie Starego Kolejowego Szlaku. Stanowią one skuteczną blokadę dla samochodów przed wjazdem na drogi rowerowe, ale mogą stwarzać zagrożenie dla mniej uważnych rowerzystów - szczególnie jadących ze sporą prędkością.
Bardzo przyjemna trasa
Poza nielicznymi wyjątkami, cały Stary Kolejowy Szlak, jest bezpieczny i sprawdzi się jako trasa na wielodniowy wypad z rodziną, gdy np. trasa R10 została zaliczona. Nie jest wymagająca, choć zdarzają się małe hopki, które wymuszą zmianę przerzutek na miękkie przełożenia.
Pomorze Zachodnie nr 1 w Polsce
Pomorze Zachodnie zdecydowanie zostawia w tyle inne regiony Polski (zwłaszcza Wielkopolskę). Od wielu lat obserwuję rozwój wokół Eurovelo 10, które stało się bardzo popularną trasą rowerową w Polsce.
Miałem okazję przejechać fragmentem Blue Velo ↗ pomiędzy Karnocicami a Goleniowem, gdzie przeważała szutrowa trasa ale za to dobrze oznakowana i bardzo widowiskowa.
Nie sposób też przejść obojętnie obok zintegrowanego transportu zbiorowego, który funkcjonuje doskonale w tym województwie. Wszystkie pociągi Przewozów Regionalnych, które jeżdżą po tym województwie są odpowiednio obrandowane i kursują dość regularnie a przede wszystkim nie robią problemów z przewozem rowerów. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale te są zdecydowanie w opozycji.
Linki
- Stary Kolejowy Szlak - Pomorze Zachodnie ↗
- Rowerem ze Złocieńca do Wałcza - informacje prasowe ↗
- Stary Kolejowy Szlak czyli Kołobrzeg - Wałcz - Gniezno | Strava ↗
- [Stary Kolejowy Szlak | kolarstwo szosowe | Komoot